Przyjaciółkowy czat

środa, 25 stycznia 2012

Kasia

Dzisiaj, dostałam sms`a od mojej najlepszej przyjaciółki. Lecz to nie było to co chciałabym od niej usłyszeć...

Cześć Julka
Pamiętasz tego chłopaka co Ci o nim opowiadałam? Zerwał ze mną. Nie mogę się pozbierać. Mam same kłopoty w szkole, a przez szkołę w domu. Chcę już wracać do Polski! Do domu!

Do szybkiego usłyszenia
Kaśka

Nigdy bym nie podejrzewała aby ktoś lub coś zerwało z Kaśką. Czy po prostu se tak wmówiłam? Nie wiem, w każdym razie mamy podobny kłopot. Ma podobne kłopoty do mnie. Co to za świat? Co to za mężczyźni w tym świecie? Czy oni muszą nas bez przerwy ranić? Dlaczego? Co z nami kobietami jest nie tak? Czy to tylko ja? Czy to we mnie jest problem? Jak zwykle mam co raz więcej pytań niż odpowiedzi. Pogrążam się w smutku, rozpaczy. Co mam ze sobą zrobić? Nigdy nie wiem co mnie czeka w następnej sekundzie, godzinie czy dniu. Nie chcę się chować po kątach w swoim pokoju. Niedługo się przeprowadzam do nowego domku. Czy zmienię szkołę? Czy to musi być takie trudne dla mnie? Nigdy więcej nie zobaczę Wiktora, co mi chyba wyjdzie na dobre, tak? Czy będę chodziła do tej samej starej szkoły i będę dojeżdżała do niej starym, smierdzącym i pełnym ludzi autobusem? Jak to będzie? Nie mam pojęcia. To jest ten głupi pomysł mojej mamy. Przeprowadzka. No, może nie taki głupi. Może ta przeprowadzka uświadomi mi, że nie wszystko zawsze będzie takie wspaniałe jakiebyśmy chcieli. No nic, świat jest taki a nie inny. Trzeba się z tym pogodzić. Koniec tematu. Nie będę się już nad sobą użalać, koniec. Koniec z miłosnymi problemani.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz