Dzisiaj nie mogło być gorzej. Gdy tylko wstałam na nogi wiedziałam, że coś się dzisiaj wydarzy. Nie myliłam się. A zaczęło się poprzez telefon.
- Julka uczyłaś się na kartkówkę z historii? - zapytała Oliwia.
- Nie! Przecież kartkówka jest chyba jutro! - odpowiedziałam oburzona.
- Aha, no to sory ale każdy do mnie wysyła smsy czy się uczyłam więc pomyślałam że się Ciebie zapytam... - odpowiedziała ze smutkiem Oliwia.
-Dobra nie ma za co. - odpowiedziałam jej.
W szkole... było jeszcze gorzej! Okazało się że jednak jest ta kartkówka! Zawaliłam, nie uczyłam się! I co teraz powie moja mama?! Będzie wściekła jak Ciocia Bożenka kiedy nie mogła znaleźć swojego kapcia! Nie, nie, nie! To musi być sen! Uszczypnę się i obudzę, może podziała? I nic! Nie zadziałało! Dostałam jedynkę! Pierwszą jedynkę w moim życiu! Jak to możliwe że przegapiłam takie coś? Przez jedną moją głupią nie uwagę! Teraz to mam nauczkę... Zobaczymy co tatuś na to powie. W domu.... Szkoda opowiadać. A było tak. Odrabiałam pracę domową z fizyki, aż tu nagle...
- Julka! Idź z Perełką na dwór, zjdła obiad! - krzyknęła mama, przestraszyłam się gdy tak z nienacka pojawiła się w mym pokoju.
- No idź, idź. - Powiedziała podchodząc do mojego biurka.
- Dobrze mamo, już idę. - odpowiedziałam jej.
- A co to ma być? - o nie! Mama zobaczyła moją kartkówkę z historii wystającą z plecaka.
- Co to ma być?! - zapytała się oburzona.
Popatrzałam się na Perełkę, Perełka na mame, a mama na mnie, po czym ja spojrzałam pędem na podłogę.
- Mamo, chciałam Ci powiedzieć, ale puźniej. Nie uczyłam się. Myślałam że, że, że kartkówka jest jut -Mama mi ucięła
- Masz szlaban młoda damo! - Powiedziała moja mama.
- I żebyś nie myślała że będziesz wychodziła do koleżanek! Szlaban! Ze szkoły prosto do domu! Do szkoły i z powrotem idzie się 20min. Będę liczyła!
- Anka, nie bądź taka ostra, daj dziewczynie trochę swobody... To jej pier - mama tacie urwała....
- Nawet mi o takich rzeczach nie mów Wojtek! Ona ma szlaban! Nie tak się z Julią umawiałam. Obiecała, że będzie informować nas o ocenach jak i negatywnych tak i pozytywnych. Nie mam zamiaru na wywiadówce wychodzić na nienormalnego rodzica bo moja córka o niczym nie wiedziała. - Wygarnęła tacie mama. - Przerobisz dziś Julio ten materiał z tatą.
- Dobrze - odparłam bez entuzjazmu.
- Nie denerwuj się Aniu - wtrącił tato. - Zaraz się za to zabierzemy.
Mimo że wygląda na skromną osobę ale jak już zaczyna się drzeć, to już na całego. Żeby jutro było dobrze...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz